Nie owładnęła wami myśl, gdy grzecznie staliście po kiszoną kapustę na pierogi czy też, w długiej niczym wąż, kolejce do kasy … czy aby na pewno te wszystkie przygotowania mają sens. Czy nie rzucić tego wszystkiego i niczym bohaterowie filmu uciec do najwspanialszego hotelu, gdzie wszystko za was zrobi ktoś inny.
Oto jest pytanie - dla mnie, zima zaczyna się gdy za oknem pada śnieg lub termometr (dobrze żaden termometr tylko apka w telefonie:)) pokazuje temperaturę około 0 stopni. W tej konkretnej sprawie jestem dość elastyczna i temperatura +5 czy -2 to już zima i nikt nie jest mnie wstanie przekonać, że to dalej złota piękna jesień.
Nasze małe latoroście całymi godzinami mogłyby paplać się w wodzie. Przelewając ją z naczynia do naczynia, wylewając, nabierając, robiąc fale, chlapiąc się w kałużach, podlewając wszystko wokół (nawet to co nie chce - patrz kot), uprawiając zabawy w błocie. Jest ona dla naszych dzieci nieustającym polem eksperymentów.
